Spróbuj być optymistą-krótki wpis ku pokrzepieniu serc

Zdrowie i miłość, dwie najważniejsze wartości w życiu człowieka. Mam i ja. Choć nic nie dane na zawsze, dlatego próbuję cieszyć się nimi póki są. Wypieram z głowy pesymistyczne myśli, a w ich miejsce wplatam optymistyczne nastawienie. Widzę efekty, coraz częściej czuję pełnie szczęścia, pomimo różnych przeciwności, spraw niezałatwionych, nie do przeskoczenia problemów, piętrzących się. Nie mogę i nie chcę dać się zwariować. Marudzenie przychodziło mi od zawsze z łatwością, nie byłam zadowolona z tego jak żyję i jak żyją ludzie wokół mnie. W końcu zaczęło mnie to męczyć i powiedziałam STOP. Zabrałam się za siebie, wzięłam się za mordę kolokwialnie mówiąc. I wcale nie chodzi o to żeby nagle ze skrajności popaść w skrajność i być niepoprawną optymistką. Tak się po prostu nie da, nie oszukuję się i wiem, że jeszcze nie raz i nie dwa zdarzy mi się ponarzekać (taki babski nawyk), ale nie chcę w kółko biadolić i widzieć przyszłości w czarnych barwach.

Gdybyśmy mogli obcować tylko i wyłącznie z optymistami świat byłby nudny, dla równowagi mamy pesymistów i tych pośrodku. Lubię spotykać ludzi wesołych, zarażających pozytywnym nastawieniem do życia. Żal mi tych wystudiowanych aktorów grających rolę wiecznie wesołego człowieka, ze sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy i doskonale maskujących siebie i swoje życiowe frustracje. Z dwojga złego wolę już prawdziwych ponuraków, na twarzach których uśmiech pojawia się od święta, ale przynajmniej jest szczery… Podziwiam ludzi, którzy pomimo przeciwności losu żyją pełnią życia i nie tracą pogody ducha. Tacy ludzie mogą być świetną inspiracją, a ich postawa życiowa może być pobudką dla wiecznych narzekaczy 😉

Wykrzesać z siebie pozytywną energię i szczery uśmiech to nie jest prosta sprawa, zwłaszcza jeśli dotychczas pożywką dla nas i naszego samopoczucia były wszystkie problemy świata. Spróbowałam – DA SIĘ 🙂 Ameryki nie odkryłam, ale jest mi w takim stanie o wiele lepiej. Warto cieszyć się z każdej drobnostki i doceniać otaczające nas pozytywy, szukać bez spiny rozwiązań problemów, albo po prostu poczekać aż rozwiążą się one same 😉 Bywa i tak 🙂

Samopoczucie fizyczne i psychiczne zawsze idą ze sobą w parze. Nerwica i depresja zacierają rączki jeśli człowiek jest słaby, zmęczony, nastawiony na NIE. Odpuśćmy więc sobie, przestańmy się karmić problemami, nie żyjmy nimi. Dookoła nas są ciekawsze rzeczy z których możemy się cieszyć w sposób niewymuszony, lekki i przyjemny 🙂 A jeśli obok Ciebie są ludzie którzy ciągną Cię w dół – grzecznie podziękuj im za towarzystwo, chyba, że masz w sobie na tyle zapału żeby spróbować ich pociągnąć za sobą, pokrzepić i zarazić pozytywnym nastawieniem do życia. Może Ci się uda?

Osobiście miewam dni kiedy mam ochotę szczerzyć zęby do każdego, roznosi mnie energia i chciałabym żeby wszyscy ludzie to odczuli 😀 Serio, bez wspomagaczy żeby nie było. Fajnie jest być wesołym człowiekiem, nawet jeśli ludzie odbierają Cię jako oderwanego od rzeczywistości krejzola 😉 Na koniec wisienka na torcie:

 

„Optymiści i pesymiści żyją tak samo długo lecz optymiści weselej”

Władysław Bartoszewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.