Nie idź spać pokłócony

Dziś będzie krótko i na temat. O pewnej żelaznej zasadzie, której przestrzegam, choć łatwo nie jest…Któż z Nas lubi się kłócić? Nie znam takiego osobnika. Tym bardziej nikt nie lubi iść spać pokłócony. Znacie to nieznośne uczucie kiedy po intensywnej kłótni próbujecie zasnąć i za chiny ludowe nie możecie? Z drugiej strony przez gardło nie chce Wam przejść zdanie: ,,Może porozmawiamy spokojnie? Nie chcę zasypiać w złości…” Przerabiałam to i nie chcę już wracać do takich sytuacji. Dlatego kiedy parę ładnych lat temu w znanym polskim serialu (tym ukochanym przez miliony Polaków 😉 ) usłyszałam takie oto zdanie:


,, Pamiętaj żeby nawet po największej kłótni nie kłaść się spać bez wyjaśnienia sobie wszystkiego i pogodzenia się”.


…pomyślałam sobie BINGO!

To jest chyba ten klucz do szczęśliwych i długodystansowych związków. Nie sztuką jest się nie kłócić i trzymać swoje emocje w kieszeni. Sztuką jest po największej kłótni ochłonąć i spróbować sobie wszystko wyjaśnić. Wiem, to nie takie proste… Wręcz przeciwnie, zdaję sobie sprawę, że to cholernie trudna sztuka pogodzić się z osobą z którą przed chwilą skakałaś sobie do gardła. Zwłaszcza jeśli jesteś upartą i niecierpliwą istotą, która obrażać lubi się częściej niż własne (5 letnie!) dziecko. Zdarzało nam się pokłócić, nie raz, nie dwa…Czasami wydawało mi się, że te kłótnie to taki mały koniec świata. Ostatnią rzeczą jakiej wówczas chciałam był rozejm. W złości zabierałam kołdrę i poduszkę i ostentacyjnie wynosiłam się do drugiego pokoju. Wracałam zwykle po kilkunastu minutach, kiedy udało mi się ochłonąć. Po prostu nie umiałabym (a raczej nie chciałabym) zasnąć w złości…przepełniona negatywnymi emocjami…Dlaczego? Bo wiem, że z rana wstałabym jeszcze bardziej nabuzowana, a konflikt nie zostałby rozwiązany.

W moim odczuciu owszem kłótnie są nieuniknione i czasem nawet potrzebne w celu oczyszczenia atmosfery, ale nie po żeby tworzyć między sobą dystans. Wzajemny dystans, który będzie się pogłębiał z każdą awanturą po której walniecie się do wspólnego łoża odwróceni tyłkami i bez wzajemnego słowa przepraszam.

Wyjaśniając sobie wszystkie nieporozumienia przed pójściem spać oszczędzacie sobie po prostu niepotrzebnych nerwów. Dlatego ja staram się trzymać tej zasady. Nie zasypiam dopóty dopóki nie pogodzę się z moim T. 🙂

Źródło: Stock Photos
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *