Usmaż rybę tak aby nie rozleciała się na patelni !

Do czego to dochodzi żebym ja – niegdyś noga kulinarna dawała jakieś porady w Internetach 😀 Kiedy związałam się z moim lubym, szczytem moich możliwości kulinarnych było przyrządzenie zupy z torebki, odgrzanie gotowego sosu i ugotowanie do niego makaronu…Potem zaczęłam się troszkę bardziej zagłębiać w kulinaria, próbowałam różnych dań i uczyłam się na błędach. W międzyczasie ktoś usilnie próbował dawać mi rady 😀 Wiadomo – teścióweczka, która potrafi dobrze gotować, ale przekazywanie wiedzy kulinarnej nie szło jej najlepiej. Wiecie jak to jest: źle kroiłam warzywa, źle formowałam mielone, źle doprawiałam jedzenie, używałam nie takich składników jak należy… Zniechęciłam się i zaczęłam robić po prostu swoje. Metodą prób i błędów doszłam do całkiem niezłej wprawy i dziś powiem Wam jedno: NIE ZGNIECIE ZE MNĄ W KUCHNI 😀

Jest co prawda jeszcze sporo potraw, których zrobienie mogłoby sprawić mi niezłą trudność. Do niedawna nie potrafiłam na przykład usmażyć ryby w taki sposób żeby mi się nie rozpadła na patelni! 🙂 Cudowałam z jakimiś panierkami, z patelniami, tłuszczem na patelni i zawsze zwalałam winę na rodzaj ryby jaki kupiłam. W rezultacie na obiad jadaliśmy tylko kupne paluszki rybne lub śledzie opiekane.

Na szczęście mam obok siebie Dobrą Duszę, która pokazała mi banalnie prosty sposób panierowania ryb, który sprawi, że nie rozleci się nam ona na patelni, będzie pięknie wysmażona, rumiana i co najważniejsze -> w jednym kawałku 😀 Być może znacie już ten sposób i też go stosujecie, ale jeśli jest wśród Was osoba, która pod górkę ze smażeniem rybek to zapraszam Was do przeczytania dalszej części tegoż wpisu 😀

Dziś na obiad przygotowywałam filety z miruny z frytami (,,zdrowiutko” jak cholera) i ogórkiem konserwowym. Odmrożoną wcześniej rybę doprawiłam moim ulubionym ostatnio zestawem : TYMIANEK, NATKA PIETRUSZKI I PIEPRZ OGNISTY.

Do panierowania filetów rybnych używam 3 składników w tej oto kolejności (jest ona istotna):

  1. Mąka pszenna.
  2. Jajko.
  3. Bułka tarta.

 

Przyprawioną rybę najpierw obtaczam w mące, następnie maczam w rozbełtanym jajku i na koniec obsypuję solidnie bułką tartą.

Trzy kroki po których na rozgrzaną patelnię z olejem wrzucam owe fileciki 🙂 Nie ma opcji żeby ryba przywarła, wysmaża się na piękny złocistobrązowy kolorek, w środku jest miękka i soczysta 🙂

 

 

 

Spróbujcie – ten sposób naprawdę działa 🙂

Smacznego!

 

Fotografie własne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *