Dziecko w bibliotece – odkrywanie świata poprzez literaturę

Miesiąc temu zapisałam moją kochaną sześciolatkę do biblioteki. Posiadając własną kartę, może spokojnie wypożyczać standardowo pięć książek. Przede wszystkim jednak moje dziecko ma możliwość spacerować między regałami pełnymi rozmaitych pozycji dla dzieci i bez oporu wybierać to co akurat wpadnie jej w oko. Brak umiejętności czytania, którą zdobędzie być może za rok lub dwa nie stoi na przeszkodzie. Liczy się dziecięca wyobraźnia, ilustracje w książkach i sam fakt możliwości wypożyczenia. Córka bowiem zapałała ogromną miłością do przeglądania, ,,czytania” i analizowania swoim bystrym okiem książek dla dzieci. O ulubionej serii książeczek mojej córeczki pisałam Wam w tym oto wpisie: http://zyciebezmejkapu.pl/index.php/2018/02/16/ksiazeczki-dla-maluszkow-i-nie-tylko/ Możecie w nim przeczytać o wspaniałych edukacyjnych książeczkach obrazkowych wydawnictwa Olesiejuk, które zdobędą serce każdego dziecka i zapewne również rodzica.

Kupowanie książek nawet w najbardziej atrakcyjnych cenach nie zastąpi nam jednak rytuału chodzenia wspólnie do osiedlowej biblioteki. Jeszcze w domu obydwie zastanawiamy się na jakie książki mamy tzw. przysłowiową chrapkę. Ostatnim razem moja latorośl miała wielką ochotę wypożyczyć książeczki o kucykach Pony i … kotkach. Ja chciałam powrócić do twórczości Paulo Coelho. Miałyśmy konkretny cel, więc w bojowych nastrojach ruszyłyśmy na ,,podbój” biblioteki. Okazało się, że moje dziecko potrafi całkiem nieźle szukać i wcale nie potrzebuje mojej pomocy podczas ,,buszowania” po regałach 😉 Spokojnie przegląda książki, które wpadną jej w oko i odkłada te na które się zdecydowała. Duma mnie rozpiera. Jestem pewna, że moja córka zapałała sympatią do biblioteki dzięki częstym wizytom organizowanym przez przedszkole. Po każdej takiej grupowej wycieczce słyszałam same ochy i achy 🙂 Stąd moje postanowienie żeby zapisać córkę i umożliwić jej świadome korzystanie z zasobów biblioteki.

 

www.zyciebezmakeupu.pl
A teraz wisienka na torcie, czyli plusy wizyty z dzieckiem w bibliotece (widziane moim subiektywnym no make-upowym okiem) :
  1. Przeżycie.  Nie da się ukryć, że dla dziecka żywo zainteresowanego książkami wizyta w bibliotece będzie sporym przeżyciem i nowym doznaniem.
  2. Do wyboru do koloru, czyli różnorodność. Tak wiele książek w jednym miejscu gwarantuje żywe zainteresowanie pociechy.
  3. Poszanowanie dla cudzej własności. Świadomość, że książeczki mają posłużyć jeszcze wielu innym dzieciom są gwarancją zdecydowanie delikatniejszego obchodzenia się z nimi 🙂
  4. Rozbudzenie chęci poznawania liter i nauki czytania.  Świetna sprawa zwłaszcza dla starszaków i dzieci rozpoczynających edukację szkolną.
  5. Biblioteka uczy kultury. Dzięki panującym w bibliotece zasadom dziecko uczy się i szlifuje pewne zachowania, np. umiejętność zachowania ciszy i skupienia.

 

www.pixabay.com

 

Biblioteka jest świetnym miejscem, zarówno dla dorosłego, jak i dla dziecka. Uczy odpowiedzialności od najmłodszych lat, inspiruje i bawi dzieci od najmłodszych lat.  Pewien mądry człowiek kiedyś powiedział:

 

Biblioteka to przybytek na ścieżaj otwarty, zapraszający każdego w progi. Wejdź gościu i stań się przyjacielem. (Jan Wiktor)

 

 

 

19 comments
  1. Pełną zgodą! Najlepiej jak wypożyczaja książki i rodzice (dla siebie) i dziecko – przykład idzie z góry wtedy !

    1. Dokładnie tak! 🙂

  2. Bardzo mnie cieszy, że nawet w przedszkolu dzieci mają wycieczki do biblioteki i uczą się jej zasad. W szkole jest też jedna lekcja na początku pierwszej klasy, podczas której każdy ma wyrobioną kartę biblioteczną. Super sprawa!

    1. Mnie również cieszy promowanie biblioteki i czytelnictwa już od najmłodszych lat 🙂 Zwłaszcza teraz, kiedy w dobie Internetu książki spycha się na dalszy plan…a szkoda.

  3. Biblioteka to (jak dla mnie) cudowne miejsce – uwielbiam do niej chodzić z moimi smykami, a sama mogłabym tam przebywać non stop, (może zmienię zawód :P)…nawet udało mi się kilka razy prowadzić warsztaty w bibliotece – super przeżycie 😀

    1. Rewelacja 🙂 Prowadzenie takich warsztatów to na pewno wielkie przeżycie i super doświadczenie 🙂 Muszę się zorientować, czy nasza biblioteka organizuje jakieś ciekawe warsztaty, chętnie bym się wybrała 🙂

  4. W pelni sie zgadzam. My zalozylismy karte corce jak skonczyla 4 lata, czyli w zeszlym roku i biblioteke odwiedzamy regularnie 🙂

    1. Super! 🙂

  5. Obiecuję sobie wciąż, że chłopaków zabiorę do biblioteki 🙂 w końcu to zrobię 🙂

    1. Polecam 😉 Na pewno się chłopakom spodoba 🙂

  6. Z moim synkiem często chodzimy do biblioteki, która znajduje się na naszym osiedlu.Wyruszamy sobie spacerkiem a na miejscu szukamy ciekawych książeczek.Zaprzyjźniona bibkiotekarka zna nasze gusta i chętnie nam doradza lub podsuwa nowe tytuły.Przy okazji Antoś może sobie pokolorować książeczkę lub poglaskać prawdziwego kota, który mieszka w bibliotece a wabi się Margines 🙂

    1. Super 🙂 Taka zaprzyjaźniona bibliotekarka, która dobrze doradzi to skarb.Kotek pewnie zauroczył odwiedzających czytelników, zwłaszcza tych najmłodszych 🙂

  7. Fajnie jest zarazić dziecko pasją do czytania!

  8. Na pewno warto zaprowadzić dziecko do biblioteki i pokazać mu świat książek, mam nadzieję że w szkole to robią , chociaż co mama to mama 🙂

  9. Super, super! Dobra inicjatywa. Kiedyś jak byłam w bibliotece to obserwowałam jak rodzice przyszli z gromadką, a najmłodszy z tej gromadki miał dwa latka. Uczmy dzieci takich rzeczy! Popieram!

    1. Dzięki 😉 Córka się wkręciła i maszerujemy wspólnie, biblioteka da się lubić 👍

  10. Mój syn chodzi ze.mną do biblioteki, na razie jest za mały na.założenie mu karty, ale uwielbia jak czytam mu książki🙂

    1. Super, jak synek podrośnie to będzie można założyć Mu kartę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *