Kiedy następne dziecko?!

Przywykłam już do zadawanych (w sposób mający z delikatnością guzik wspólnego) pytań o to, kiedy … następne bejbe? Moje jedyne dziecko lada moment skończy sześć lat, więc mniej więcej od dwóch lat powinnam (?) już być matką dwójki dzieci. Ale jestem mamą jedynaczki. Posiadanie jednego, dwójki lub trójki dzieci definiuje mnie jako człowieka, jako kobietę i matkę? Pytania te zadawane są oczywiście w tzw.: ,,dobrej wierze”. Przemowy wygłaszane prawie jak z mównicy. Argumenty sypiące się z rękawów. Ludziom się wydaje, że mają prawo włazić z buciorami w życie drugiego człowieka. Przecież te niewinnie wypowiedziane teksty jeszcze nikomu nie zaszkodziły! Oto kilka z nich:

,,Przydałby /przydałaby się braciszek/siostrzyczka”

,,Zegar biologiczny tyka, jesteś już po trzydziestce” 

,,Jedynacy wyrastają na egoistów”

,,Wygodnie tak z jednym dzieckiem, pewnie nie chcesz się znowu w pieluchy pakować”

,,Pewnie macie jakieś problemy zdrowotne bo coś długo nie zachodzisz w drugą ciążę?!”

www.pixabay.com

 

Uwierzcie mi, bywają jeszcze bardziej uszczypliwe, pozbawione dobrego smaku, po prostu chamowate komentarze. W 90% padają one z ust znajomych, sąsiadów, piątej wody po kisielu czyli po prostu obcych nam ludzi, którym wydaje się, że robienie zakupów we wspólnym osiedlowym sklepie uprawnia do zadawania pytań dotyczących życia intymnego. Niestety rodzina i przyjaciele również mogą błysnąć wnikliwą analizą jakości Twoich jajeczek … I to jest cholera – smutna prawda. Bycie wścibskim przychodzi ludziom tak łatwo, bycie taktownym już niestety dużo trudniej. Jak żyć skoro otoczenie non stop Cię kategoryzuje i próbuje upchnąć do jednego z worów? :

  1. Nie masz dzieci – fatalnie. Twoje jajeczka albo jego nasienie należy koniecznie przebadać! Co? Nie masz jeszcze faceta? Zamroź jajeczka!
  2. Masz jedno – też źle bo wychowasz pieprzonego egoistę.
  3. Masz dwójkę – lepiej, ale mogłabyś się postarać o trzecie i potem o czwarte, piąte, szóste… Musisz się wykazać demograficznie…
  4. Masz trójkę i więcej – patologia – rozmnażasz się jak króliki…Chodzi Ci tylko o 500+

 

Pod lupę bierze się także Twój wiek rozrodczy:

  1. Zaszłaś w ciążę poniżej 20 roku życia – jesteś puszczalska.
  2. Zaszłaś w ciążę między 20, a 25 rokiem życia – młodo – nie wyszalałaś się dostatecznie. Odbije Ci po trzydziestce.
  3. Macierzyństwo 25-30 lat – ostatni dzwonek, wyrobiłaś się, zdążyłaś!
  4. 30-35 – Lepiej późno niż wcale i najlepiej w tym pięcioleciu machnijcie dwójkę – będzie znośniej jeśli chodzi o Twoją metrykę.
  5. 35 + Będziesz matką geriatryczną K..A jego mać!
  6. 40+ Chcesz być babcią dla Twojego dziecka?!

 

Nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Jestem aktualnie na etapie lepiej późno niż wcale…Może jest dla mnie jeszcze cień szansy i wyrobię się do 35 roku życia?! Inaczej będę jak Bridget Jones – matką geriatryczną 😉

A teraz już całkiem poważnie… Nie pozwólcie sobie Drogie Dziewczyny wmówić, że jesteście niepełnowartościowe z powodu braku potomstwa lub posiadania X liczby pociech. Ludzi lubiących sensacje, ploty i ploteczki nie brakuje, lubią oni oceniać innych przez pryzmat życia osobistego/intymnego. Wszędzie stereotypy. Świat nie przestaje mnie zaskakiwać. Z jednym, ukochanym dzieckiem jest nam jako rodzicom naprawdę bardzo dobrze. Nie czuję presji czasu, nie słyszę tykającego zegara biologicznego, owszem moje dziecko ma w sobie szczyptę zdrowego egoizmu, zapewne tyleż samo co dzieci posiadające rodzeństwo.  Zdrowotnie też dajemy radę, póki co nie zamierzam mrozić jajeczek, a w pieluchy jeszcze może kiedyś się wpakujemy 😉 I na pewno nie stanie się to za radą Pani Zdzisi z kiosku z gazetami 🙂

 

 

„Żyj i daj żyć innym…”

 

 

16 comments
  1. „Żyj i daj żyć innym” to najlepszy komentarz! Czasem mam ochotę wydrukować karteczki z tym zdaniem i rozdawać zamiast wdawać się w głupie dyskusje. Przyzwyczaiłam się, że cokolwiek bym robiła, zawsze znajdzie się ktoś, kto lepiej ode mnie wie jak powinno wyglądać moje życie.

    A co do egoistycznego jedynka, myślę, że to krążący stereotyp. Jedynacy są często dużo bardziej samodzielni, bardziej odpowiedzialni, posiadają większy zasób słów i paradoksalnie – bardziej się wszystkim dzielą, bo zwyczajnie brakuje im towarzystwa rówieśników, więc chcą sobie zaskarbić ich sympatię. Nie taki jedynak zły, jak go malują.

    1. W zupełności się zgadzam. Ostatnio mam alergię na wścibskie ciocie i wścibskich wujków dobra rada, a ten pomysł z wydrukowaniem karteczek z hasłem: ,,Żyj i daj żyć innym” jest świetny! 🙂
      Dziękuję za mądry komentarz i pozdrawiam cieplutko!

  2. Ludzie już tacy są, że lubią wsadzać nos w nieswoje sprawy 😉

    1. Dokładnie 😉

  3. Hihih nieźle się uśmiałam 😉 Niestety w naszym kraju już o rodzinie z trójką mówi się patologia… dla mnie to chore.

    1. Dla mnie również, ale ludziom nie dogodzi, dlatego trzeba mieć naprawdę grubą skórę i spróbować się nie przejmować 🙂
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam 🙂

  4. Tylko czekam aż mnie ktoś zapyta… brrr! Wkurzające pytanie.

    1. Bardzo wkurzające! 😉

  5. Niestety Polakom nie dogodzisz – każdy ma swoje zdanie w temacie

    1. Dokładnie tak!

  6. Póki co ja jestem na etapie „kiedy wreszcie będą dzieci” 😀 Ale twardo obstaję przy swoim 😉

  7. Super wpis.
    U mnie już nie pytają, bo ostro kończę rozmowę, a jak nawet pytają to myślą że już przedszkole w domu mam. Mam swoją córkę innego gatunku haha kulę. Dominika, świetny blog, super wpisy i styl pisania bardzo mi się podoba. Pozdrawiam Cię serdecznie, twoja Ewelina z kiosku ,, nie wścibska” 🙂

    1. Ewelinko dziękuję Ci !!!! Pamiętam Kulke 🙂 Niebawem zajrzę do Ciebie bo przyjeżdżam na Święta!

  8. A mnie się pytają kiedy w ogóle pierwsze, cóż nie wygodne pytania… Czasem zadający mógłby przez chwile pomyśleć.

    1. Też nie lubię tych pytań, zadane w złym momencie mogą podkurzyć niejednego cierpliwego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *