Biegnę, dokąd i dlaczego?

Pomysł na bieganie zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu kiedy to mym oczom ukazał się zwis i opad w pewnych miejscach mego ciała. Widoczek ten na tyle wstrząsnął moim jestestwem, że zapragnęłam na gwałt znaleźć jakąś odpowiednią dla siebie formę aktywności ruchowej.Odkąd pamiętam nie znosiłam ćwiczeń stacjonarnych, typu skłon i przysiad na macie w pokoju, brzuszki, hantle i inne tegoż typu zajęcia. Dłuży mi się wtedy czas niemiłosiernie, wszystko rozprasza, a to bajzel w domu, a to córka, która nagle też pragnie ze mną skłony wykonywać i niecierpliwi się, że narzucam zbyt szybkie tempo. Generalnie nie moja bajka. Podobnie sprawa się ma z siłownią,  choć może jestem uprzedzona? Nie wiem.

Pod uwagę brałam 3 możliwości:

A). Jeszcze więcej chodzenia pieszo i załatwianie dosłownie wszystkich spraw dreptając.

W praktyce (dla mnie) niewykonalne jest poruszanie się po całych Katowicach pieszo, więc sobie odpuściłam. Poza tym chodzić – chodzę naprawdę sporo, chciałam czegoś więcej.

www.pixabay.com

 

B). Nordic Walking, czyli dreptanie z kijkami.

Tempo takiej aktywności wydało mi się jednak zbyt wolne. Poza tym nie chciałam inwestować w kijki nie będąc pewna czy w ogóle wytrwam. A potem kijki zostałyby rzucone w kąt i pokryłyby się kilkoma warstwami kurzu.

www.pixabay.com

 

C). Bieganie.

Najbardziej kuszące ze względu na szybsze tempo. Ponadto ciekawość bo nigdy wcześniej nie biegałam, nie licząc oczywiście czasów podstawówki, kiedy to byłam całkiem niezła w te … klocki 🙂 Bliskie sąsiedztwo parku i lasów zachęciło mnie do podjęcia właśnie tej formy aktywności.

www.zyciebezmakeupu.pl

 


 

Moim celem było i jest ujędrnienie i wyrzeźbienie sylwetki, dotlenienie i  szeroko pojęta poprawa samopoczucia.

 


 

Zdawałam sobie sprawę, że z moim słomianym zapałem i lenistwem we krwi będzie ciężko o regularność. Dziś mija siódmy dzień. Nadal mam problemy ze złapaniem odpowiedniego rytmu i dostosowaniem oddechu do tempa biegowego. Ponadto łapie mnie kolka i wierci dopóty, dopóki nie zacznę racjonalnie i umiarkowanie łapać oddech. Cały czas muszę być zdyscyplinowana. Póki co oscyluję pomiędzy 2, a 3 km biegu. Na więcej nie jestem w stanie sobie aktualnie pozwolić. Dobrze biega mi się po lesie na tzw. wertepach, a nieco gorzej czuję się na nawierzchni (nazwę to nieprofesjonalnie) płaskiej, naszykowanej typowo dla rowerzystów i rolkarzy. Nie jestem również do końca przekonana o tym czy wieczorne bieganie zda u mnie egzamin. Dziś np. biegałam z rana. Po odprowadzeniu córy do przedszkola cisnęłam 1,7 km biegiem do domciu. Wiem, że to dystans amatorski, ale satysfakcja jest. Wieczorami mam już lenia level hard i podejrzewam, że będę kładła nacisk na biegi poranne, a wieczorne sporadycznie 2-3 razy w tygodniu. Tylko, że wieczorkiem mam towarzystwo i jest mi wtedy raźniej 🙂 No nic, jakoś będę musiała to sobie ustalić. Zapewne organizm sam sobie wszystko wyreguluje, a ja po prostu go posłucham.

Trafiłam również na bardzo przyjemny i motywujący artykuł http://bieganie.natemat.pl/5617,jak-zaczac-biegac-bieganie-bez-wypluwania-pluc-czyli-przewodnik-poczatkujacego-biegacza Dużo cennych i przydatnych informacji, które pozwolą mi mam nadzieję rozwinąć skrzydła i nie poddać się. Jeżeli więc ktoś z Was  zbiera się do podjęcia decyzji o bieganiu to koniecznie poczytajcie sobie ten artykuł. Mnie np. totalnie zaskoczył fakt, że nowicjusz do biegania wcale nie potrzebuje od razu profesjonalnego stroju. Najważniejsze są bowiem … buty. Nie zmienia to jednak faktu, że większy komfort miałabym zapewne w odpowiedniej koszulce i legginsach sportowych niż T-shirtach mego Lubego 😉

Tymczasem mój outfit wybiegowy to:  najtańsze adiki z Decathlonu, które są tak wygodne i leciutkie, że nie oddałabym ich za żadne skarby, najzwyklejsze bawełniane legginsy (również Decathlon), koszulki partnera, bluza i nerka z odzysku w której na czas biegania mieszka sobie telefon.

Bucioreksy dają radę!

 

Na sam koniec chciałabym jeszcze napisać o zmęczeniu pomieszanym z satysfakcją. Podczas biegania mam wielokrotnie moment w którym chcę się zatrzymać bo wydaje mi się, że nie dam rady. Wydaje mi się, że ciało odmawia posłuszeństwa, powłóczę nogami, gubię oddech itp. Mam ochotę zrezygnować. Nie oszukuję się, że takich chwil już nie będzie, wręcz przeciwnie – zdaję sobie sprawę, że one mogą napływać nawet ze zdwojoną siłą. Jednak kiedy spocona dobiegam do celu, moja twarz przypomina purpurę, a pot kapie po plecach czuję ogromną satysfakcję.

 

10 comments
  1. Nie mogę się przekonać do biegania. Jakoś mi nie idzie 🙂 ale za to zaczęłam chodzić na ćwiczenia grupowe.

    1. Super! Ruch to zdrowie, fajnie, że znalazłaś formę aktywności która Ci opowiada 🙂 Powodzenia 🙂

  2. Ja uwielbiam ruch na świeżym powietrzu zwłaszcza bieganie za moim brzdącem 😉 hehe ale tak jak napisałaś czasem podczas ćwiczeń czy biegania ma się ochotę rzucić to wszystko, nachodzą nas myśli nie dam rady itp ale gdy dopiegamy do celu mimo zmęczenia jesteśmy mega zadowolone i usatysfakcjonowane 🙂

    1. Satysfakcja często chodzi w parze ze zmęczeniem 😀 Takie bieganie za dzieciątkiem też daje mocno popalić i poprawia kondycję 😉

  3. Gratuluję i podziwiam 🙂 Ja też kiedyś biegałam, ale to było daaawno 🙂 Teraz głównie biegam za Robertem 😀

    1. Dziękuję 🙂 Bieganie za brzdącem to ciężka praca i również godna podziwu 🙂

  4. Jakoś nie umiem biegać w terenie – zdecydowanie wolę bieżnie lub orbitrek.
    Wiosna chętnie wychodzę na długie spacery.

  5. Bieganie to cudowna sprawa. Kiedyś mimo tego, że byłam dość aktywna fizycznie (siłownia itp. 😀 ) to do biegania nie mogłam się przekonać. Od tej wiosny postawiłam sobie wyzwanie na bieganie. I wprost zakochałam się w nim- mam więcej energii, pomysłów, a siłka poszła w odstawkę troszkę. 😀 Trzymam kciuki za Ciebie 😀

  6. Super, super, biegaj dalej! Mnie też wiele form sportu nudzi. Bieganie jest totalnie nie dla mnie, ale najważniejsze to znaleźć coś dla siebie. Ty znalazłaś i to jest super!

    1. I biegałabym dalej, ale kolano się odezwało 🙁 Przymusowa pauza 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *