Wiadomość tekstowa, która rozwiała wątpliwości.

Jeśli się od siebie wymaga to bardzo często samemu sobie zadaje się pytania tzw. typowe. Coś w stylu: Czy to wszystko co robię, ma sens?  W moim przypadku jest to: ,,Czy umieszczam tutaj treści sensowne, czy szajs?” To standard, po prostu tak robią ludzie niepewni swego. Jestem bowiem w 99% motorem napędowym tegoż miejsca i nie zbieram jakiś wybitnych pochlebstw i innych wspaniałości za treści pojawiające się u mnie na blogu. Choć wiem, że są osoby, które lubią sobie do mnie czasami zaglądnąć i pokaleczyć oczy moim słowotwórstwem 😉

Po powrocie z wakacji jak zwykle miałam moment zastanowienia, czy przypadkiem nie pojechałam po bandzie rezygnując z parentingu? W sumie to mogłabym tak o Młodej pisać do 18 roku życia, ale nie chcę. Zdecydowanie milej mi się czyta przyjazne blogi parentingowe, niźli samemu tworzy takie treści i publikuje je tutaj. Ten typ tak ma. I pewnie widać, że ostatnio koncentruję się bardziej na wpisach w stylu KARTKA Z KALENDARZA lub BYŁO, MINĘŁO, ŚLAD ZOSTAWIŁO. Czytelnicy przychodzą więc i odchodzą. Jak to w życiu. Czasami się nad tym dłużej zastanawiam, nad tym dlaczego odchodzą i czy jest sens pisać? Dziś miałam właśnie taki moment. Siedziałam sobie przed kompem z kubkiem gorącej kawy i nagle – bach! Myśl w stylu: NIE DASZ RADY, ODPUŚĆ. I kiedy tak poddawałam się tej diabelskiej sugestii wysłano mi sms. Tadam – moja licealna przyjaciółka Ulka 🙂 Wie, że coś tutaj bazgram, zna adres. To ta przyjaźń z cyklu: widziałam Cię chlejącą, wymiotującą, byłam na Twoim ślubie, weselu, dawałam Ci ściągać, imprezowałam z Tobą na działce i powierzałam Tobie tajemnice. Do rzeczy jednak, muszę Wam powiedzieć, że Ulka napisała mi smsa, którego treść kazała mi się rozejrzeć w poszukiwaniu Policji Myśli (ach ten Rok 1984). Walnę Wam tutaj tego smska (najwyżej dostanę potem od Ulki po łbie 😀 )

Padrugo moja !  [my jeszcze z tych uczniów co to rosyjski w szkołach mieli]

Chciałam Ci powiedzieć, że uwielbiam Twojego bloga i zawsze czytam nowe wpisy i wciąż mi mało!

Robisz to na co mnie zabrakło czasu i odwagi, dlatego tak bardzo Ci kibicuje.

Czekam na nowe wpisy!

Niech żyje telepatia i czytanie w myślach. Kurde, Urszulo! Dziękuję bo ja też człowiek jestem, czasami potrzebuję pochwały, potrzebuję motywacji, potrzebują potwierdzenia, upewnienia i pokrzepienia. I dzięki Tobie dziś naprawdę poczułam się wyjątkowo. Nawet na tę okoliczność pierdyknęłam 10 km (6 km biegłam, 4 szłam piechtą) bo tak mi się wesoło i lekko zrobiło. Czasami wystarczy gest, słowo, czyn.

PS. NA TWOJEGO BLOGA NIGDY NIE BĘDZIE ZA PÓŹNO, WEŹ GO ZAKŁADAJ BO INACZEJ SKOPIĘ CI TYŁEK! BĘDĘ STAŁĄ CZYTELNICZKĄ! 🙂

3 comments
  1. Ehhh, Ty wariacie! Motylem jesteś!

    1. Dla Ciebie zawsze ! 😀

  2. Takie smsy to tzw. siła wyższa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.