*wierszowo* Do szaleństwa.

Z cyklu…NA DNIE SZUFLADY…Odgrzebane i stare, warto czasami wysprzątać szuflady 😀 To chyba było pisane pod wpływem jakiś fajerwerków 😀

Do szaleństwa.

Na fali namiętności obserwowałam  zachodzące słońce.

Zapragnęłam byś znów porwał mnie w głąb siebie

i obmył cudowną morską wodą.

Tak niewiele nam potrzeba.

Pieścisz każdy zmysł,

odkrywasz …

Twoje spojrzenie,

wywołuje gęsią skórkę.

Pali mnie i roznieca wszystkie pragnienia.

Które wiem, że spełnisz …

To wystarczy,

żeby poczuć się szalonym,

młodym

i zakochanym…

A potem unosić się na spokojnej morskiej tafli,

mając obok Ciebie.

 

 

1 comment
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.