zdrowych i wesołych

Święta tuż tuż. Bez większego szaleństwa podchodzę do nich w tym roku. Nie będzie dwunastu potraw i zadyszki w kuchni 24 grudnia. Będzie normalnie. Tej normalności życzę każdemu. Magii też życzę – każdemu kto takowej pragnie. My na chorobowym. Według wnikliwych obserwatorów często chorujemy…Jeśli drugi antybiotyk w tym roku to jest często, to ja jestem królowa angielska…No ale dobra, nie spieram się z wnikliwymi osobami 60 plus. Zaproponowałabym przejście się po przedszkolu i obczajenie jak co niektóre dzieciaki chorują. 2 razy w miesiącu antybiotyk. Oj kurwa, jak ja tego nie lubię. Prowadzenia wnikliwej analizy na temat mojego życia rodzinnego, prywatnego i jakiegokolwiek innego. Nic tak bardziej mnie nie wkurwia. Nic tak bardziej nie oburza. Ale spoko. Idą święta więc stwórzmy chociaż nastrój normalności i zgodnego podejścia do życia. Koniec z przeklinaniem w tym wpisie.

Mam bardzo dużo pozornego spokoju w sobie. To będą dobre święta. To nic, że 24 grudnia jeszcze będę się bujać po przychodniach, to nic że nie mam jakiegoś sprecyzowanego menu, to nic, że włazi mi się z butami do życia i próbuje się ustawić mnie żebym chodziła jak w zegarku. (niedoczekanie). To nic, że ciężko mi się wyrwać żeby polatać, żeby choć trochę się zresetować.  Naprawdę…

Z całego serca każdemu kto tutaj zagląda życzę spokoju świętego, empatii, szacunku do siebie przede wszystkim, radości, zrozumienia, dobrych relacji międzyludzkich.

Szanujmy się Ludziska, a wtedy będzie się żyło lepiej ! (hasło wyborcze 😀 )

Peace & Love!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.