zdrowych i wesołych

Święta tuż tuż. Bez większego szaleństwa podchodzę do nich w tym roku. Nie będzie dwunastu potraw i zadyszki w kuchni 24 grudnia. Będzie normalnie. Tej normalności życzę każdemu. Magii też życzę - każdemu kto takowej pragnie. My na chorobowym. Według wnikliwych obserwatorów często chorujemy...Jeśli drugi antybiotyk w tym roku to jest często, to ja jestem

Janusz matematyki

Odrzuciło mnie od wszelakich paskudztw żywieniowych i postanowiłam, że w parze z aktywnością ruchową wystąpi dieta. Coś w stylu nie daj się zwariować, ale nie jedz śmieciowego żarcia. Para ta razem wywija takie tańce, że nie jestem w stanie za nimi nadążyć. W sensie zrozumienia ich. Bo ciało ma się świetnie. Rozciągnęło się jakoś, może

nie chcę śnić *wierszowo*

Żaden to sen, w którym muszę znowu widzieć Twoją twarz. Znosić objęcie, wsłuchiwać się w Twój szept, pieszczący moją duszę. Próbuję zgadnąć. Co czujesz, o czym myślisz, dlaczego nie możesz być? Nie mogę się obudzić i chcę zrozumieć. Przecież daję miłość, a otrzymuję niepewność. Wciąż jednak śnię, a Ty do mnie przychodzisz. Zawsze tak samo

małe, wielkie marzenia

Z marzeniami to jest tak, że kiedy przestajesz o czymś marzyć to znaczy, że jest z Tobą źle (no chyba, że zrealizowałeś to marzenie). Generalnie marzyć jest cudownie, ale od spełnienia do realizacji to droga daleka, wyboista, kręta i piekielnie trudna. Możesz być słabiak, ale jeśli zagryziesz zębiska to na czworakach, ale dojdziesz do celu.

stagnacja * wierszowo

Już na nic nie czekam, o niczym nie marzę. Nie szukam poklasku, pozbyłam się pragnień. Zamknęłam drzwi i okna wszystkie. Nikt nie zaskoczy mnie, bo nikt tu nie przyjdzie. Może wegetuję, może lewituję... A może? obojętnieje. Na wszystko. Nie widzi nikt, nie słyszy nikt, nie czuje nic... Autor zyciebezmakeupu.pl ( z szuflady)