Krótka notka o cellulicie

Patrząc na te wszystkie zgrabne babeczki na instagramie i nie tylko można popaść w kompleksy. Bo skoro one takie wylaszczone to dlaczego ja nie mogę się tak miło dla oka prezentować (nie tylko dla swojego oka oczywiście) ? I pomyśleć, że kiedy zaczynałam bieganie jednym z celów jakie sobie założyłam był właśnie ujędrniony zadek i

Podsumowanie 2 miesięcy biegania

Gdyby ktoś zapytał mnie na starcie mojej przygody z bieganiem czy dam radę pociągnąć tę chwilową fanaberię (bieganie) odpowiedziałabym, że z całą pewnością nie! Cierpliwość i pokora to dwa słowa klucz, które idąc ze sobą w parze dają satysfakcjonujące rezultaty i ciągłość całego tego procesu...Procesu jakim jest bieganie. O swoich początkach pisałam Wam tutaj http://zyciebezmejkapu.pl/index.php/2018/04/17/biegne-dokad-i-dlaczego/

Wszystko o klawiterapii – z mojego punktu widzenia

Moje pierwsze zetknięcie z klawiterapią miało miejsce 7 lat temu. Sceptycyzm mieszał się z szyderą bo tak jak większość niedowiarków nie potrafiłam sobie wyobrazić tego, że jakieś gwoździe mogą leczyć, rozładowywać ból, pomagać po prostu. Byłam jedną z tych osób w społeczeństwie, które twardo stąpając po ziemi wierzyły tylko w moc medycyny konwencjonalnej. We wszelakie inności

Biegnę, dokąd i dlaczego?

Pomysł na bieganie zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu kiedy to mym oczom ukazał się zwis i opad w pewnych miejscach mego ciała. Widoczek ten na tyle wstrząsnął moim jestestwem, że zapragnęłam na gwałt znaleźć jakąś odpowiednią dla siebie formę aktywności ruchowej.Odkąd pamiętam nie znosiłam ćwiczeń stacjonarnych, typu skłon i przysiad na macie w pokoju, brzuszki, hantle i