Podsumowanie 2 miesięcy biegania

Gdyby ktoś zapytał mnie na starcie mojej przygody z bieganiem czy dam radę pociągnąć tę chwilową fanaberię (bieganie) odpowiedziałabym, że z całą pewnością nie! Cierpliwość i pokora to dwa słowa klucz, które idąc ze sobą w parze dają satysfakcjonujące rezultaty i ciągłość całego tego procesu...Procesu jakim jest bieganie. O swoich początkach pisałam Wam tutaj http://zyciebezmejkapu.pl/index.php/2018/04/17/biegne-dokad-i-dlaczego/

Życie z chorobą autoimmunologiczną

Całkiem niedawno, 10 maja obchodzony był Światowy Dzień Tocznia.  Z tej okazji ruszyła akcja #TOCZENwspolnawalka, uświadamiająca społeczeństwo na temat choroby jaką jest toczeń. Jak już pisałam na facebooku, całym sercem popieram tę akcję. Mało kto wie, czym jest ta choroba, jak bardzo potrafi uprzykrzyć życie i obniżyć jego komfort. Generalnie świadomość społeczeństwa na temat chorób autoimmunologicznych

Wszystko o klawiterapii – z mojego punktu widzenia

Moje pierwsze zetknięcie z klawiterapią miało miejsce 7 lat temu. Sceptycyzm mieszał się z szyderą bo tak jak większość niedowiarków nie potrafiłam sobie wyobrazić tego, że jakieś gwoździe mogą leczyć, rozładowywać ból, pomagać po prostu. Byłam jedną z tych osób w społeczeństwie, które twardo stąpając po ziemi wierzyły tylko w moc medycyny konwencjonalnej. We wszelakie inności

Biegnę, dokąd i dlaczego?

Pomysł na bieganie zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu kiedy to mym oczom ukazał się zwis i opad w pewnych miejscach mego ciała. Widoczek ten na tyle wstrząsnął moim jestestwem, że zapragnęłam na gwałt znaleźć jakąś odpowiednią dla siebie formę aktywności ruchowej.Odkąd pamiętam nie znosiłam ćwiczeń stacjonarnych, typu skłon i przysiad na macie w pokoju, brzuszki, hantle i